Mieszkanie spółdzielcze - kwestie dziedziczenia

 

 

Śmierć bliskiej osoby jest dla każdego człowieka ogromną stratą, która wiąże się nie tylko z bólem i cierpieniem na gruncie emocjonalnym ale również z poważnymi skutkami prawnymi, z których często nie zdajemy sobie sprawy. Z chwilą śmierci bowiem, prawa przysługujące zmarłemu przechodzą co do zasady na jego spadkobierców.

Warto pamiętać, że większość z nas posiada jakąś nieruchomość, w wielu przypadkach jest to spółdzielcze mieszkanie lokatorskie lub własnościowe. Niniejszy artykuł ma na celu przybliżyć Państwu problematykę dziedziczenia spółdzielczych mieszkań, zarówno lokatorskich jak i własnościowych.

Po pierwsze wyraźnie rozróżnić trzeba spółdzielcze mieszkanie lokatorskie od spółdzielczego mieszkania własnościowego, albowiem tylko spółdzielcze mieszkanie własnościowe podlega dziedziczeniu. Natomiast w przypadku spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego dziedziczeniu podlega jedynie uiszczony za prawo lokatorskie wkład mieszkaniowy, a nie sam lokal. Powyższe oznacza zatem, iż spółdzielcze prawo lokatorskie do lokalu mieszkalnego nie wchodzi w skład spadku i w zasadzie wygasa z chwilą śmierci uprawnionego. Jednakże w wypadku, gdy prawo to przysługiwało obojgu małżonkom, z chwilą śmierci jednego z nich spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego przypada drugiemu małżonkowi. Co istotne przyjęte przez ustawodawcę rozwiązanie nie narusza uprawnień spadkobierców do dziedziczenia wkładu. Nadto dziedziczenie wkładu mieszkaniowego nie musi wcale wiązać się z nabyciem lokatorskiego prawa do lokalu i może przypadać różnym osobom.

W odniesieniu do spółdzielczego mieszkania własnościowego sytuacja kształtuje się nieco inaczej. Podstawową różnicą w tym przypadku jest fakt, iż spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu na podstawie art. 172 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych jest prawem zbywalnym i przechodzi na spadkobierców.

Warto zwrócić uwagę, że w obu przypadkach jeśli współmałżonek zmarłego nie jest członkiem spółdzielni, to powinien w terminie jednego roku od dnia śmierci współmałżonka złożyć deklarację członkowską, albowiem zgodnie z przepisami prawa spółdzielczego, prawo do lokalu związane jest ściśle z członkostwem w spółdzielni. W przypadku gdy pozostały przy życiu małżonek nie dopełni przedmiotowego obowiązku w przepisowym terminie, wówczas spółdzielnia winna wyznaczyć mu dodatkowy przynajmniej sześciomiesięczny termin, do złożenia wspomnianej deklaracji. Dopiero po bezskutecznym upływie dodatkowego terminu spółdzielnia może, chociaż nie musi, podjąć uchwałę o wygaśnięciu spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu. Jeśli jednak dana spółdzielnia zdecyduje się na podjęcie takiej uchwały z powodu niezłożenia deklaracji członkowskiej, wówczas z roszczeniem o przyjęcie w poczet członków spółdzielni i ustanowienie lokatorskiego prawa do lokalu mogą wystąpić dzieci lub inne osoby bliskie (np. rodzeństwo, rodzice).

Jeśli z roszczeniem wystąpi kilku uprawnionych, wówczas to sąd rozstrzygnie, której z nich przypadnie lokatorskie prawo do lokalu. W orzecznictwie i w doktrynie przyjmuje się, że pierwszeństwo będą mieli domownicy, którzy wspólnie zamieszkiwali ze zmarłym.

W obu przedstawionych powyżej przypadkach istotnym jest aby zawsze powiadomić spółdzielnię o śmierci jej członka, a nadto w przypadku śmierci właściciela spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, również przedłożyć tytuł prawny do lokalu. Tytułem prawnym do lokalu po śmierci jego właściciela będzie prawomocne postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku wydane przez właściwy miejscowo, ze względu na położenie nieruchomości, sąd rejonowy albo notarialne poświadczenie dziedziczenia.

 

 

Autor: Karolina Służewska-Woźnicka, Barbara Klimczyk
Data: 21.4.2011
Źródło: Money.pl